wtorek, 31 stycznia 2017

Od Abashue'a CD Mary

Uścisnąłem dłoń dziewczyny.
- Abashue. Miło mi - to drugie powiedziałem bardziej z grzeczności.
- Mnie również.
Wyswobodziłem jej rękę. Zauważyłem, że miała wręcz do przesady zadbane paznokcie. Nie, żeby mi to jakoś przeszkadzało. Ach, te dziewczyny... Uśmiechnąłem się sam do siebie.
- Jesteś tu nowy? Pierwszy raz cię spotykam...
- Tak. Niedawno przeprowadziłem się do Hollywood.
- A mieszkałeś wcześniej w Ameryce? - spytała dziewczyna.
"Ciekawska..." - pomyślałem. Widocznie taki ma charakterek. "Nikt nie jest doskonały!"
- Nie. Mieszkałem w Londynie, a potem przybyłem tutaj.
Mary pokiwała głową.
- A ty? - zapytałem.
Uznałem, że mogę zawrzeć jakąś znajomość. Ja tam odradzam. "A co ci to przeszkadza!? Cały czas mam wspominać kumpli z Londynu!?' Ech...

Mary? Spoczko, moje też nie jakieś super :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz