Przewróciłam oczyma i spojrzałam na wysokiego chłopaka. Był trochę wyższy ode mnie. No cóż, tak już bywa.
- Emm... Umiem latać... - powiedziałam lekko od niechcenia. W sumie mogłam zachować milczenie i nic nie mówić, ale coś podkusiło mnie aby wydusić z siebie to najmniej sensowne stwierdzenie. Staliśmy w dość niezręcznej ciszy. Spuściłam wzrok i wpatrywałam się w ziemię. Czułam się trochę słabo, więc zrobiłam krok w tył, chowając się w cieniu pobliskiego domku. Chłopak uczynił to samo. Widocznie również czuł się dość nieswojo na słońcu. Dalej jednak staliśmy w milczeniu.
- Ekhem. - chrząknęłam, by zwrócić na siebie uwagę chłopaka. Tak jak przeczuwałam, podniósł na mnie swój pytający wzrok. - Jestem Mary. - wyciągnęłam w jego stronę dłoń.
- Ekhem. - chrząknęłam, by zwrócić na siebie uwagę chłopaka. Tak jak przeczuwałam, podniósł na mnie swój pytający wzrok. - Jestem Mary. - wyciągnęłam w jego stronę dłoń.
< Abashue? >
Wybacz jakość, ale spieszę się, a mam jeszcze sporo do zrobienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz